Jeśli słodzić, to z umiarem

Jest wszędzie: w odłuszczonych jogurtach, puszkach pomidorów, chlebie, gotowych daniach, płatkach śniadaniowych, mleku, mięsie, a przede wszystkim w słodzonych napojach. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje i rekomenduje obniżenie o połowę ilości spożywanego cukru. Niektóre kraje, w tym Polska, zastanawiają się nawet nad wprowadzeniem podatku od słodzonych napojów lub planują go wprowadzić.

30 lat temu w USA cukier stanowił 11 proc. spożywanej żywności, dzisiaj to dwa razy większa liczba. W Polsce przed wojną jedzono 11 kg cukru rocznie, w 2011 r. było to już 39 kg! Przemysł spożywczy ma się dobrze i nie szczędzi konsumentów pokus, a spożycie słodyczy jest w Polsce bardzo wysokie. Pamiętajmy jednak, że nie tylko batony, cukierki i ciastka mają w składzie wysoką zawartość cukru.

Już jedna butelka coli to dzienna dawka cukru zalecana przez WHO – zawiera aż 10 łyżeczek cukru. Tymczasem 10 proc. przyjętych dziennie kalorii może pochodzić z cukru, docelowo ma to być 5 proc. Zdaniem WHO kobieta może zjadać 10 łyżeczek cukru, mężczyzna o 4 więcej. Oczywiście nikt nie je cukru łyżeczkami, ale znajdziemy go niemal we wszystkich produktach, nawet niskotłuszczowych. Zalecenia WHO dotyczą właśnie tego cukru ukrytego w pożywieniu, który często fundujemy organizmowi w nadmiarze całkiem nieświadomie.

Naciski, naciski

Ponad 2 lata temu burmistrz Nowego Jorku chciał wprowadzić zakaz sprzedaży słodkich napojów w rozmiarze XXL. Sąd Najwyższy uznał jednak, że to niezgodne z konstytucją. Oczywiście lobbing przemysłu cukrowego za każdym razem wybija politykom takie pomysły z głowy.

Amerykańskie Towarzystwo Cukrowe zleciło Instytutowi Medycznemu (organizacja non profit) przygotowanie raportu. Stwierdzono w nim, że 25 proc. kalorii dostarczanych z cukru jest do zaakceptowania i nie ma wpływu na epidemię otyłości. Pismo trafiło do ministra zdrowia USA i szefa WHO. Ten ostatni nie ugiął się i zalecił obniżone spożycie cukru, uderzając nie w otyłość, lecz w próchnicę zębów. Im mniej cukru w diecie, tym zdrowsze zęby – przekonywał. Na ten argument ATC nie było przygotowane…

Jaka jest prawda?

2 lata temu „British Medical Journal” opublikował raport na temat spożycia cukru. Jego autorzy stwierdzili, że cukier jako taki nie powoduje otyłości, jednak picie zbyt dużej ilości słodzonych napojów dostarcza organizmowi zbyt wiele kalorii, nie dając przy tym uczucia sytości. W konsekwencji stale mamy pragnienie i apetyt, dlatego jemy więcej i więcej. Efekt? Nadmierne kilogramy. Twórcy raportu przekonywali, że gdyby w Anglii wprowadzić 20-procentowypodatek na słodzone napoje, to liczba otyłych Brytyjczyków spadłaby o 180 tys.

Z innych badań, przeprowadzonych przez University of Colorado na myszach, wynika z kolei, że regularne przyjmowanie fruktozy (jeden z cukrów) bezpośrednio odpowiada za marskość wątroby, otyłość, cukrzycę, wysokie ciśnienie, a także zmiany w nerkach. Jak twierdzi Robert Lustig, endokrynolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, fruktoza jest zamieniana w wątrobie na tłuszcz, który prowadzi do jej degeneracji. Warto podkreślić, że nie reguluje jej insulina, tak jak to się dzieje w przypadku glukozy. Ta ostatnia pobudza produkcję leptyny (hormon), która wysyła do mózgu informację, że organizm jest najedzony. Fruktoza jej nie wytwarza, dlatego jemy zbyt dużo, utralając w społeczeństwie złe nawyki żywieniowe. Zdaniem Lustiga to właśnie ten cukier sieje największe spustoszenie w organizmie, będąc źródłem złych przyzwyczajeń, nadmiernego spożywania kalorii i wielu problemów zdrowotnych.

Podatek cukrowy – będzie mniej słodko

Badania i doniesienia naukowe nie napawają optymizmem, ale w koszykach Polaków wciąż jest pełno cukru – w tej czy innej formie. Polski rząd zamierza zawalczyć z nadmiernym jego spożyciem, wprowadzając podatek cukrowy. Planowo ma on wejść w życie 1 lipca br., a wpływy z nowego podatku w 2020 r. mają wynieść 2,3 mld zł. Czy okaże się skuteczną metodą walki z otyłością i innymi konsekwencjami nadmiernego spożycia cukru?

Anna Twardowska

2 komentarze

  1. Marzena Odpowiedz

    To prawda, cukier jest wszechobecny, trudno go wyeliminować, ale wysrzegajmy się, zwłaszcza dzieciom nie dawajmy tak lekką ręką słodyczy. Spełnianie takich zachcianek robi tylko krzywdę.

  2. Kinga Odpowiedz

    Nasze babcie miały rację – cukier i sól to biała śmierć. Tylko w ich czasach nie jadło się ich aż tyle. My bijemy niechlubne rekordy. Kiedy się w końcu opamiętamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.