Sezon jesienno-zimowy, to okres, w którym najbardziej jesteśmy narażeni na zachorowania. W tym okresie najczęściej atakuje również szkarlatyna, inaczej nazywana też płonicą. Chorują na nią głównie małe dzieci, ale ta choroba może dopaść również osoby dorosłe. Raz przechorowana nie daje odporności na całe życie.
Szkarlatyna, to choroba zakaźna, wywołuje ją paciorkowiec typu A, ten sam, który jest odpowiedzialny za zachorowanie na ropną anginę. Dlatego płonica w początkowej fazie zakażenia, często jest mylona właśnie z anginą, a chorzy są źle leczeni do momentu, kiedy nie pojawi się drobnoplamista wysypka, charakterystyczna dla szkarlatyny.
Wśród dzieci choroba rozprzestrzenia się głównie w dużych skupiskach: żłobkach, przedszkolach. Najwięcej zakażeń jest w okresie jesienno-zimowym. Do zakażeń dochodzi drogą kropelkową. W ostatnich 10 latach liczba zachorowań wzrosła z 10 do 25 tysięcy!
Wachlarz objawów
Szkarlatynę na początku charakteryzuje: wysoka temperatura, ból głowy i gardła, powiększone i przekrwione migdałki, bóle brzucha, wymioty, język pokryty białoszarym nalotem, powiększone i bolesne węzły chłonne na szyi. Po kolejnych trzech dniach od zakażenia pojawia się wysypka i rumień na policzkach oraz czole, a także wysypka na tułowiu, w zgięciach nóg i rąk, w pachwinach.
U dorosłych tworzą się wypukłe wykwity na skórze.
Aby zdiagnozować szkarlatynę, należy wykonać posiew z gardła oraz badanie krwi. Szkarlatynę leczy się antybiotykami, kuracja trwa zwykle dziesięć dni. Podczas schodzenia wysypki, skóra chorego zaczyna się złuszczać.
Niebezpieczne powikłania
Przed II wojną światową, kiedy antybiotyki nie były tak rozpowszechnione, jak dzisiaj, co czwarty chory na szkarlatynę umierał. Dzisiaj zgony także się zdarzają, ale śmierć dotyka poniżej 1-proc. chorych. Jednak powikłania w przypadku tej choroby są bardzo poważne. Zapalenie ucha, ropne zapalenie węzłów chłonnych, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie krwi, gorączka reumatyczna, a nawet sepsa.
Na szkarlatynę niestety nie ma szczepionki, co gorsza nawet po jej przejściu nie nabywa się odporności na resztę życia.


Dodaj komentarz