Mama w roli taty, czyli jak wychować dziecko bez ojca?

Samotne macierzyństwo wymaga znacznie więcej zaangażowania ze strony mamy niż w tradycyjnym modelu rodziny. Można powiedzieć, że pełni ona funkcję niemalże dwóch osób. Istnieje jednak wiele sądów, które dzielą psychologów w kwestii właściwego postępowania w takiej sytuacji. Czy mama w roli taty to dobre rozwiązanie? Może lepszym byłoby uświadomienie dziecka, że wychowuje je jedynie mama i niczego mu nie brakuje? Tutaj również sposób widzenia zależy od punktu odniesienia, szczególnie, że nie jest to temat łatwy, a jednak coraz bardziej popularny.

Wychowanie bez ojca, czyli największe obawy mamy

Dorastanie w niepełnej rodzinie wcale nie musi być wybrakowane, ani przykre. Samotne macierzyństwo może być efektem rozmaitych wydarzeń, które czasami są wręcz tragiczne. Mama stając w obliczu wychowania dziecka na własną rękę i bez pomocy ojca, stawia sobie znacznie wyższe wymagania. Wówczas często wchodzi w rolę ojca, chcąc wynagrodzić dziecku jego brak.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że więź pomiędzy matką, a dzieckiem jest znacznie większa niż w przypadku ojca. To mama zapewnia maluchowi pierwszy pokarm i bezpieczeństwo. Oprócz tego, w pierwszych miesiącach życia malucha ojciec może jedynie dbać o jego matkę, aby okazać chęć uczestnictwa w życiu rodzinnym. Mimo to, z czasem ta relacja może się zmieniać.

Pomiędzy matką, a dzieckiem jest  jednak wyraźnie zauważalna więź emocjonalna i duchowa. Niezależnie od różnych wydarzeń, które mogłyby podzielić rodzinę. Zatem jest to wyjątkowo komfortowa sytuacja, o której warto pamiętać myśląc o wszystkich trudnościach związanych z wychowaniem dziecka bez ojca. Samotne macierzyństwo jest obecnie często spotykaną sytuacją. Jednak gdy mama w roli taty próbuje za wszelką cenę zapewnić maluchowi prawie że męskie wsparcie, to może być niebezpieczne.

Niestety pierwsze negatywne efekty takiego zachowania będą zauważalne dopiero po latach. Pamiętajmy, że jest to sposób na pokazanie dziecku, iż rodzina w której się wychowuje jest wybrakowana. Gdybyśmy zamiast tego skupili się na wychowaniu dziecka przez matkę, zapominając o możliwej ingerencji ojca, czego przecież maluch i tak nie doświadczy, uświadomimy mu istnienie zupełnie innych wartości. Niepełna rodzina też może funkcjonować normalnie, a wychowanie bez ojca nie musi oznaczać gorszego życia.

Mama w roli taty? Jakie obowiązki warto przejąć i o których zapomnieć?

Mimo powyższego, niektóre obowiązki typowo ojcowskie mama powinna kultywować. Szczególnie zaś kiedy chodzi o wychowanie syna. Powinien on posiadać przecież męski wzorzec naśladowczy. W związku z tym, że kobiecie może być trudno przekazać najważniejsze wartości w tej materii, warto pomyśleć o tym, że wzorcem do naśladowania wcale nie musi być ojciec. Toteż mama w roli taty powinna sukcesywnie podsuwać przykłady właściwych, męskich zachowań, nie wcielając się przy tym w mężczyznę. Sukcesywnie można wykorzystywać tutaj liczne autorytety. Zarówno osoby pochodzące z najbliższej rodziny matki, czy też osoby publiczne. Niezbędne będą również kształcące bajki i opowiadania, które kreują właściwy wzorzec postępowania.

Dla zachowania bliskiej więzi z dzieckiem konieczne są również rozmowy. Gdy maluch dorośnie, być może będzie potrzebował tzw. „męskiej rozmowy”. Nie oznacza to jednak, że mama przeprowadzi ją źle. Co więcej, mama w roli taty jest niezwykle silną i zaradną osobą, a swą wytrwałością mogłaby zawstydzić niejednego mężczyznę! W związku z tym rozmowy na każdym etapie rozwoju dziecka powinny opierać się na szczerości i ogromnym zaufaniu. Pielęgnowana przez lata nić porozumienia pozwoli w przyszłości otworzyć się dziecku przed rodzicem. Wtedy zaś rozwiązanie każdego problemu przyjdzie o wiele łatwiej niż w pojedynkę.

Mówiąc o samotnym macierzyństwie czasami nie zdajemy sobie sprawy, że to naprawdę nic złego. Tutaj na pomoc przychodzą psychologowie, którzy zgadzają się w jednym. Mianowicie, mama nie powinna próbować wynagrodzić dziecku braku ojca. Wtedy maluch nie będzie postrzegał tego jako wyraźny ubytek. On po prostu zaakceptuje rzeczywistość taką, jaka jest. Przywyknie do tego, a świat bez ojca nie będzie dla niego żadnym ciężarem.

Autor: Alicja Kozicka

10 komentarze

  1. Grzegorz Odpowiedz

    już takie głupoty piszecie, potem czytają to kobiety, które często stoją przed dylematem rozwodu i zaczynają w to wierzyć. Ojciec to ojciec, jest tak samo dziecku potrzebny jak matka i nic ani nikt tego nie zastąpi.

  2. Robert Odpowiedz

    „Przywyknie do tego, a świat bez ojca nie będzie dla niego żadnym ciężarem.”-tylko egoistyczny kobiecy mózg może coś takiego wymyślić.

  3. Magdalena Odpowiedz

    Oczywiście jadem na artykuł plują mężczyźni, czemu mnie to nie dziwi. Artykuł jest bardzo dobry i chociaż trochę budujący dla samotnych matek. Wydaje mi się, że artykuł nawiązuje głównie do sytuacji, kiedy kobieta zostaje sama, bo ‚tatuś’ po prostu się zmył, takiego też panowie będziecie bronić? Jeżeli między rodzicami dochodzi do rozwodu/rozstania to przecież w ogóle nie oznacza, że ojca ma nie być w życiu dziecka. W takiej sytuacji obydwoje muszą wykazać się ogromną dojrzałością, żeby to dziecko nie pokutowało za to, że związek się rozpadł, podkreślam OBYDWOJE. Czyli Ty tatusiu też musisz się postarać, a nie unosić się honorem i robić mamie swojego dziecka pod górkę i robić z niej najgorszego człowieka na świecie. To działa oczywiście też w drugą stronę, ale tu akurat nawiązuje do panów i tego ich plucia jadem.

  4. Bt Odpowiedz

    Szkoda, że nie zaznaczono tu, że bycie ojcem w domu to nie tylko obecność fiyczna. W polskim domu ojciec to najczęściej wielki nieobecny.

  5. Kangur 6685 Odpowiedz

    Sam też tacy Tatusiowie którzy swych synów córki porzucają zakładają nowe rodziny a pierworodnym i się nie interesują czy zdrowe nawet nie pomogą w niczym alimentów nie płacą no żal dać dziecku co kolwiek mają dzieci gdzieś nawet żal i. Kupić rzeczy do dziecka także nie każdy jest dojrzały o lepiej jak dziecko jest chore to go zostawić tacy i też się zdarzają a jak na to patrzeć to ojciec jest tak samo ważny jaka matka

  6. Marta Odpowiedz

    Ja się tylko zastanawiam czy skoro dziecko naśladuje nas, to w przyszłości nie będzie dążyło do tego aby również wychowywać swoje już dzieci samotnie? Czy ta sytuacja nie stanie się normalna dla niego ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.