Zakupoholizm – choroba często mylona z pasją

Robienie zakupów to czynność oczywista, wręcz niezbędna do codziennego funkcjonowania. Większość z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie kilku dni bez zakupów. W obecnych czasach nikogo to nie dziwi, jesteśmy przyzwyczajeni do regularnych wizyt w marketach, czy też do zakupów on-line. Większość osób kojarzy zakupy z czynnością przyjemną, która pomaga się odstresować, poprawia humor i daje poczucie zadowolenia.

Zdarza się jednak, że pragnienie posiadania coraz większej ilości nowych rzeczy wymyka się spod kontroli. Można by powiedzieć przecież „kto bogatemu zabroni?”, jeśli kogoś stać, to co w tym złego? Nikt przecież nie lubi, gdy ktoś zagląda mu do portfela. Granica między realizacją realnych potrzeb, a uzależnieniem od zakupów jest bardzo cienka. Mowa o zakupoholizmie. Czym jest zakupoholizm? Jak możemy poznać, że to poważny problem? Co możemy zrobić, gdy wplątamy się w sidła uzależnienia od zakupów?

ZAKUPOHOLIZM – CO TO TAKIEGO?

Zakupoholizm, zwany także „shopopolizmem”, czy oneomanią wiąże się z niepohamowanym pragnieniem, a wręcz potrzebą robienia zakupów. Jest on zaliczany do grupy uzależnień behawioralnych (jak np. uzależnienie od telefonu czy sportu) i stanowi syndrom obecnych czasów. Jak wskazują statystyki, z tym rodzajem uzależnia zmaga się około 15% społeczeństwa.

Zakupoholizm, podobnie jak inne uzależnienia jest formą rozładowania stresów, negatywnych emocji, czy problemów dnia codziennego. Zdarza się także, że częste robienie zakupów daje nam poczucie wyższej wartości. Jest to zgubne, gdyż poczucie niedowartościowania powraca na ogół bardzo szybko. Osoby dotknięte zakupoholizmem podczas zakupów doznają szczególnej euforii, spełnienia, szczęścia, jednak gdy choroba przybiera na sile, po krótkotrwałej radości pojawiają się takie uczucia jak:

  • poczucie winy;
  • smutek;
  • obniżenie samooceny;
  • irytacja.

WAŻNE: Nie należy bagatelizować tego typu objawów. Mimo, iż zakupoholizm wydaje się być mniej groźny niż uzależnienia takie jak alkoholizm czy hazard, to w podobny sposób może wyniszczać psychicznie.

OCEŃMY REALNE POTRZEBY

Warto przyjrzeć się dokładnie, na przykład na przestrzeni miesiąca ile i na co wydajemy pieniędzy. Zastanowić się, czy zakupione ubrania, sprzęty czy inne rzeczy są nam faktycznie potrzebne i czy korzystamy z nich. Czy przypadkiem nie jest to tylko zaspokojenie chwilowej zachcianki, by następnie odstawić zakupione rzeczy w kąt. U normalnie, zdrowo funkcjonującej jednostki zakupy są na ogół planowane, konsultowane z innymi członkami rodziny. Osoby dotknięte shopoholizmem często mimo chęci i podejmowanych prób nie są w stanie odmówić sobie zakupów.

SHOPOHOLIZM – KTO JEST NAJBARDZIEJ NARAŻONY?

Częste robienie zakupów kojarzy się najczęściej z kobietami, rzecz jasna. Drogie kosmetyki, ubrania, bielizna, torebki czy biżuteria. Nie ma w tym nic dziwnego, bo każda kobieta lubi raz na jakiś czas zakupić coś wyłącznie dla siebie. Jeśli robimy to z wyboru, mając świadomość, że będziemy korzystać z zakupionych rzeczy jest to zupełnie naturalne. Gorzej jest wówczas, gdy jest to jedyny znany nam sposób na rozładowanie napięcia wewnętrznego. Wracając do płci, jak się okazuje, nie tylko kobiety są narażone na przekroczenie tej cienkiej granicy. Również mężczyźni zostają dotknięci zakupoholizmem. W ich przypadku zakupy dotyczą najczęściej drogich gadżetów i sprzętów. Do rozwoju shopoholizmu przyczynia się także:

  • natłok reklam;
  • „pseudo” promocje;
  • ogromny wybór sklepów on-line;
  • płatność bezgotówkowa.

CIEKAWE: Znacznie trudniej jest wydać sporą sumę pieniędzy, gdy mamy je w portfelu. Gdy nie widzimy gotówki i płacimy kartą, wówczas mamy zdecydowanie mniejszy umiar.

Na zakupoholizm szczególnie narażone są osoby, które mają ogólne skłonności do uzależnień. Badania dowodzą również, iż jednostki, które mają zbyt niski poziom serotoniny i dopaminy w mózgu mogą być bardziej podatne na ten rodzaj uzależnienia.

JAKIE KONSEKWENCJE NIESIE ZAKUPOHOLIZM?

Przede wszystkim należy tu wskazać na konsekwencje finansowe. Osoby z tym zaburzeniem wydają często zdecydowanie więcej, niż mogą sobie pozwolić. Prowadzi to do zadłużeń, obciążeń kart kredytowych, debetowych, czy kolejnych kredytów bądź chwilówek. Osoby, u których zakupoholizm jest już mocno zaawansowany nie mają żadnych skrupułów w związku ze zdobywaniem pieniędzy. Gdy pojawiają się psychiczne objawy abstynencyjne, posuwają się do kradzieży. Kłamią i manipulują najbliższymi osobami, by tylko zdobyć pieniądze na zakupy. Prowadzi to do zaburzeń relacji rodzinnych. Drugą, istotną konsekwencją zakupoholizmu są liczne zaburzenia psychiczne i emocjonalne, takie jak brak pewności siebie, obniżona samoocena, trudności w radzeniu sobie z emocjami.

Jeżeli podejrzewamy, że to zaburzenie może nas dotyczyć, możemy spróbować na własną rękę wprowadzić zmiany. Pomocne w tym będzie dokładne planowanie, co będziemy kupować, uwzględniając rzeczy, które są nam faktycznie potrzebne. Możemy ustalić, że raz czy dwa razy w miesiącu pozwolimy sobie na zakup czegoś specjalnego, co sprawi nam przyjemność. Jeżeli jednak system ten się nie sprawdzi, warto udać się po pomoc do specjalisty.

TERAPIA ZABURZEŃ BEHAWIORALNYCH

Jak wszystkie uzależnienia, również zakupoholizm można leczyć. Odpowiedni program terapeutyczny pomoże nam wypracować inne sposoby rozładowywania stresów i emocji. Nauczymy się też je rozróżniać, nazywać i radzić sobie z nimi bez przymusu robienia zakupów. Warto wyrwać się z tego błędnego koła, gdyż każde uzależnienie to choroba postępująca, która z czasem wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Może się zdarzyć, iż konieczna będzie także farmakoterapia, która pozwoli na wyregulowanie poziomu serotoniny i dopaminy.

Reasumując, pamiętajmy – zakupoholizm to nie jest forma rozrywki, a uzależnienie. Jeśli robienie zakupów pomaga rozładowywać napięcie emocjonalne, jest to już sygnał ostrzegawczy, że być może rozwija się pewna zależność psychiczna. Nawet, jeśli będziemy próbować wypierać to ze świadomości, to z czasem (choć nie chcemy w to wierzyć) będziemy coraz bardziej nieszczęśliwi. Warto zawalczyć o wolność, bo tylko jako ludzie wolni możemy w pełni się realizować. Nie bójmy się prosić o pomoc. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy na jakimś etapie życia popełnia błędy. Nie jest wstydem doświadczyć uzależnienia – a odwagą jest podjęcie realnej próby zmian na lepsze.

Kamila Małek 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.